Duży Książę (16)
- Zaraz obeschnę, razem z jajami, tu, w ciepełku, pod kołderką... - Milutki chłopczyku - rzekł Książę. - Powiedz mi zatem, na czym się tak skupiasz, co przeszkadza ci odwiedzać nagich rugbystów? - Niech mnie Wasza Uszczypliwość nie łapie za słowa. - W twoim towarzystwie z przyjemnością łapię za cokolwiek... Tak... Jesteś taki cudowny, kwiatuszku. - Czy mi Książę wyzna miłość? - Aż tak daleko bym nie szedł. Jestem jednak zbyt mało kobiecy, by czynić tego rodzaju wyznania, leżąc bez majtek w rozgrzebanym barłogu. - No tak, one ponoć postępują zbyt pochopnie. - Być może dlatego tak często są skore do małżeństwa, by całą rzecz mieć z głowy i przemienić wszystko w instytucję... Spojrzeli sobie głęboko w oczy. - Fascynujące. Tylko męskie oczy godne są uwagi, chociaż wcale nie są takie zagadkowe. Powiedziałbym raczej, że odzwierciedlają powierzchowną mieszaninę uczuć, ot - zewnętrzne warstwy duszy, jak dekoracyjna zasłona, tak że się zapomina o całym tragizmie, mroku życia, a widzi się tegoż...