Ciemność
A czerwiec to może na ciemno zacznę... Wokół jasności i niejasności, taka to codzienność bytowania... Ale pod tym wszystkim ciemność. Z niej właściwie wszystko, z nienazwanej nocy... Mamy w zasadzie dużo do powiedzenia, uczymy się wiele i gęby nam się nie zamykają. Ale gdy przychodzi odpowiedzieć sobie na pytanie o to, kim jestem, język się jakoś zacina, gdy trzeba powiedzieć coś więcej ponad to, czego w mozołach życia wymaga się od śmiertelnika w jego życiorysowych oświadczeniach... Czym jednak jest samo życie? I to, co w naszej głowie; czy mieszcząca się w niej owsianka to tylko taka maszynka do przetwarzania danych, czy w tym nieapetycznym tworze chodzi o coś więcej?... Ta nieklarowność wydaje się być czymś cennym, ale to tylko ze strachu, osobniczego... Dobrze tam wiemy, że życie jest bardzo tanim towarem, nawet jeśli nie chcemy tego głośno przyznawać, a szczególnie życie tych wszystkich honorowych mężczyzn nic prawie nie jest warte, o czym opowiadają nam różne krwawe c...