Przyciąganie XVI
- Rzeczywiście? Po pijaku? - Árni wychyla się bardziej, by zobaczyć wyraźniej, co zamierzają Pol i Timo. Tamci istotnie gramolą się do samochodu. Potem ruszają, skokowo... Zza rogu budynku zaś wyłania się Pal. W ostatniej chwili udaje mu się uskoczyć przed wycofującym się samochodem. Wszyscy przystają. Trwa jakaś wymiana zdań. Pal ma chyba dar przekonywania, bo po chwili samochód wraca na niewielki parking przed restauracją. - Byliby go rozjechali - zauważa Árni, pokazując na okno. W palcach dymi mu się papieros, już któryś z kolei, bo w popielniczce prawie pełno. - Kogo? - pyta Fina, rzucająca na pościel laptop. - Zamierzasz tu coś robić? - Kogo chcieli rozjechać? - Ci nowi, naszego Pala. - Naszego Pala. Tak... A dlaczego ty tu palisz? Co to ma znaczyć? - A ty zamierzasz tu rozlać się swoją nieczystością? Árni ostentacyjnie puszcza kółka z dymu prosto na środek sypialni niczym jakaś nikotynowa Etna. - Każdy obiera sobie nowe zwyczaje. Zobaczymy, kto silniejszy. Przy czym za...