Przyciąganie XXII
- Znów chcesz mnie zjeść? - pyta Timo sekundę po tym, jak ochłonął po nagłym przebudzeniu, które sprowadziło przed jego oczy obraz wpatrującego się weń Pola. - Już dwa razy tej nocy zostałem pożarty. - I zwrócony na dalsze konsumpcje... - Tak też się czuję... - Nie zaznaczyłem w porę terenu. - Aż się lepię od substancji znaczącej... Że też musimy w namiocie znów. - Chciałbym, żebyś poczuł grunt... - Tak móc się eskapistycznie wyrzygać samym sobą... Że też nie mamy takiego mechanizmu, w jaki wyposażona jest porzucająca ratunkowo swe wnętrzności strzykwa. Zwalniasz blokadę, i wywala się wszystko na drugą stronę, pozostając kupą wnętrzności, dajmy na to taki dar życia dla kruków - mówi Timo i przeciąga się, ziewając. - Strzykwa wygląda jak kawałek gówna. - Nie mam zwierciadła, nie wiem więc, jak wyglądam teraz, ale czuję się w sam raz... - A zwierciadła mych ócz błękitnych? - Podstarzała w nich pożądliwość. - Zatem nie tak tragicznie. - Z biegiem czasu człowiek staje się coraz...