Przyciąganie XXI
- No i to te ściany zamykające dolinę miały być świadkami tego morderczego starcia człowieka z upiorem - opowiada Pol. - Dziwaczny trochę najmita, co świętować nie chciał, sympatyzujący z pogańskim światem, bo to w Szwecji chowany był typ, został niejako pokarany, a pogruchotane jego ciało stało się siedliskiem nowej, błąkającej się po okolicy złej siły... Można powiedzieć - z deszczu pod rynnę - bo nieszczęsne gospodarstwo z Cienistej Doliny okazało się tym bardziej nawiedzone. I wtedy ten uczynny, acz niefortunny Grettir zaoferował przerażonemu gospodarzowi, Þorkelowi, swoją pomoc. W opowieści sytuacje się powtarzają, trochę jak w sitcomie, tyle że tu grozą wieje... Sceneria zimowa, upiór czy inny przeciwnik z którym trzeba stoczyć walkę... A okres bożonarodzeniowy zdawał się mieć szczególne właściwości aktywizujące straszydła. Grettir, jak już wiemy, miał doświadczenie z żywymi trupami. Czekał więc nocą. Upiór nie zawiódł, zaczął hałasować, dosiadać chałupy... Doszło do potwor...