Melodie ciszy

Wszystko płynie w ciszy, co nie znaczy, że zawsze ona taka sama, jednobrzmiąca, jeśli tak się można wyrazić... Bywa, że gdy wokół ucichnie życie w jakimś złowrogim przejawie, dopiero wtedy można się przekonać, jak cisza potrafi być krzykliwa...

A w toku życia - z jednej strony dźwięki, słowa; z drugiej gesty... Zamaszyste albo całkiem nieznaczne... Palce wygrywające melodie na niewidzialnych strunach... W czuwaniach, czekaniach, w byciu...

Ze "Ścieżki tęczy" islandzkiego poety: 

Jón úr Vör 

O rękach

Uważnie przyglądam się

twym rękom,

palcom twym, tak jasnym

i cienkim,

trącającym

struny ciszy

 

brzmi to

jak akompaniament

przy twoich słowach,

kiedy mówisz,

w czasie, gdy razem

czekamy

 

czuwamy i czekamy.

  przełożył z islandzkiego Kiljan Halldórsson

***

Z tomu: Jón úr Vör, Regnbogastígur, Reykjavík 1981  

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jóhann Sigurjónsson. Fjalla-Eyvindur

Moc śnieguły, czyli duszpasterstwo koło lodowca

Na nieskończonej. Steinn Steinarr

Sigbjørn Obstfelder. Liv

Lokasenna, czyli pyskówka na górze albo kto jest bardziej niemęski

Jonas Lie. Eliasz i draug

Einar H. Kvaran. Posucha

Bukolla. Opowiastka islandzka