Þórarinn Eldjárn. Człowiek i mysz

A dziś coś z poezji takiej dla dzieci. Mądra, trafna rzecz, co mnie urzekła. Miło zawsze wracać do bajek i rymowanek. Rzecz o myszy i człowieku. Człowiek - wiadomo, ewolucyjne szczyty szalone, z pułapkami jednak, bo człowiek lubi się wyspecjalizować w czymś, przez co czasem gubi się ów człowiek, zostawiając miejsce li tylko specjaliście. Szuka dziury w całym, a jak ją znajdzie, niestrudzenie penetruje jej wnętrze, a życie gdzieś przemyka obok, ciekawskie bardziej, choć może trochę powierzchowne. Człowiek jak wpadnie w pułapkę specjalizacji, to już na amen... W świecie myszy też pułapki, często te ludzkie - ważne więc, by mieć spryt i tę odrobinę mądrości, by ich uniknąć, i śmigać w swym pobieżnym zaciekawieniu... Mnie bliżej jednak do myszy. Wiem, kiedy się ukryć - norek mam dość - a jak wyłażę, to po to, by w rozległym świecie uszczknąć czegoś tu i tam... Jestem powierzchowny i daleki od bezinteresownego gromadzenia, czegokolwiek, w tak czy owak tajemniczym świecie... Napatoczył mi si...