W mych rękach twa głowa. Z miłosnych poezji Steina Mehrena
Gdyby ktoś daleko był, to taką kropkę by zobaczył. To my, wszyscy do kupy, co się tu kochamy i wściekle nienawidzimy, ma małej kuli w otchłani.... Z takiej perspektywy dopiero dobrze widać, jak wszyscy jesteśmy blisko siebie... A poza tym dziw aż bierze, że w tym jest jakaś przytulność jednak, bo - choć tego nie widać - otacza i trzyma nas opiekuńcza dłoń międzyplanetarnej przestrzeni, umożliwiająca nam te ziemskie wszystkie życia i przeżycia, nawet to szaleństwo ludzkości - tej jedynej żywej formacji, po której - jeśli ta kiedyś zniknie - nikt nie będzie rozpaczał (bo byle komary, gdyby zniknęły, już by tym zniknięciem rozchwiały jakiś przyrodniczy układ, już by było dla niektórych istot nieszczęście)... Ta kropka z jeszcze mniejszą obok to jakiś niebywały zbieg okoliczności; nie będzie on trwał wiecznie, bo co się zbiegło, rozbiec się musi, ale póki co daje ten układ słoneczno - ziemsko - księżycowy (no i nie należy też zapominać o planetarnym strażniku Jupiterze!) stabilne warunki d...