Mýsingr
Bo tutaj jest, jak jest, po prostu. Zdaje się, że tą głęboką myślą podzielił się kiedyś z nami artysta Paweł Kukiz... Tak jest. Prokuratura się nie dopatruje. Tak jest. Można wieszać... Tak jest. I ja dobrze o tym wiem... Wiem. Tak mi mówi artysta. I wiem, i martwię się, bo taki jestem z miasta, i na domiar złego kobiet do domu nie sprowadzam... Chociaż może rzecz w tym, by tym kobietom w końcu zamieszać w głowie, szczególnie tym w strojach ludowych, z klimatów typu: hoc, hoc, zawalił się sroc - tyle że to trzeba mieć talent do gadania z dziećmi... Bo jak nie, to tak będzie, jak jest, o czym dobrze wiem... Nic się nie zmieniło. Brniemy tą samą koleiną. Donikąd. Bo niech nikt sobie nie wyobraża, że Demiurg z Ciemnogrodzkiej ma jakiś cel, i że gdzieś się spieszy... To znaczy jest cel - wedrzeć się na pokoje i w każdym zrobić kupę. I to się już właściwie udało - teraz robi się dodatkowe, rzadkie i po ścianach, żeby już nas całkiem wstręt ogarnął, i żebyśmy sobie już całkiem wyemigrowal...