Galdra - Loftur (5)

Disa zerka nieśmiało do środka. Nie sądziła, że Loft będzie tu sam. - Nie ma tu twojego ojca? Miałam go poprosić. - Właśnie poszedł zobaczyć się z twoim tatą. Loftur podchodzi do niej i bierze ją za rękę. - Disa! Czy żałujesz, że wybrałaś się ze mną wczoraj do studni życzeń? - Nie. - Jesteś pewna, że to nie był tylko taki impuls, spowodowany szczęśliwym powrotem do domu? - Tak, jestem. Góry były mniejsze, a rzeki węższe niż je zapamiętałam. Lecz ty nie zmieniłeś się wcale. Loftur bierze jej twarz w dłonie. - Moja ty towarzyszko zabaw! Przyjaciółko z dzieciństwa! Moja ukochana! - Całuje ją. - Onieśmielasz mnie. Jakbyś był księciem. Loftur klęka. - Klękam przed tobą w hołdzie dla twej młodości i niewinności. Nie jestem ciebie wart. Ale wiem, że możesz mi pomóc. - Wstaje z kolan. - Dręczy mnie myśl, że mógłbym zbrukać cię moją miłością. W twoich oczach nigdy nie było zwątpienia. Ich czyste światło to pean na cześć życia. A ja - jak połamany kawałek srebra - ledwie ułamkami jes...