Galdra - Loftur (6)

Steinunn wstaje z klęczek. - Gdybym tylko była tak ładna jak biskupia córa. - Tak, jest ładna - mówi Loftur, przechadzając się i dodaje, obejmując się rękami - I ty też ładna jesteś. - Co mi chciałeś powiedzieć? - Postanowiłem dziś z tobą porozmawiać... Tak, gdybyś tu nie przyszła, ja bym cię poszedł szukać. Steinunn odsuwa na bok wiaderko i siada. - Miałem powody - zaczyna Loftur ze smutkiem - by wierzyć, że cię kocham. Postawiłaś wszystko na mnie. To mnie teraz wypełnia żalem, Steinunn. Jednak muszę wyznać prawdę. Nie kocham cię. - Wiedziałam - odpowiada stłumionym głosem Steinunn. - Nigdy niczego nie żądałaś. Ufałaś mi. Gdyby tylko zaufanie wystarczyło, by rozpalić miłość, musiałbym cię pokochać. - Wczoraj zdałam sobie sprawę, że mnie nie miłujesz. Ale łudziłam się, że mi tego nie powiesz. - Jeszcze rankiem wszystko wydawało się takie proste. Lecz kiedy weszłaś do pokoju i ujrzałem twoją twarz, pojąłem rozmiar swojej winy. - Idzie pod okno. Przystaje tam. - Powinnam była skrywać swo...