Jón úr Vör. Śpiące dziecko
A dziś może taka drobna poetycka refleksja znad kołyski... O snach i garściach, co trzymają skarby...
Jón úr Vör
Śpiące dziecko
Śpi właśnie dziecko
i przez sen się uśmiecha,
w dziecinnych paluszkach
maskotkę swoją ściska.
Dorosły z troską przy kołysce czuwa,
a mnie w ciszy i ciekawości
pewna myśl rozbłyska.
Nic snu nie zakłóca
gdy skarb dziecku
wypada bezgłośnie
z dłoni, co się otwiera.
Taka i będzie kiedyś
ta ostatnia cicha chwila.
Rozluźni się garść trzymająca życie,
gdy się już umiera.
przełożył z islandzkiego Kiljan Halldórsson
***
Jón úr Vör, Ljóðasafn, Reykjavík 2017

Komentarze
Prześlij komentarz