Loty, wysokości
Świat i zaświaty... Rozmarzone życie, przepastne śmierci, pragnienia i strachy, i zachwyty... Poniżej jedno z ulubionych miejsc Augusta Strindberga, widok z wysokości, niebo już prawie spokojne ponad widocznym w oddali Jeziorem Genewskim, z Dents du Midi, ku którym biegły myśli i tęsknoty rozpalonego Augusta, o czym wspomina w "Legendach"; pożywka dla jego ducha w tym przyziemnym ciele; mistyka liczb, siedem tam szczytów bowiem rządkiem zębatym, siedem grzechów, siedem pieczęci... Jak świątynia potężna, samą boską dłonią poczyniona, pełna grozy droga do niej wiedzie, ku tej majestatycznej wyniosłości... Myśl leci, hen, w wysokości, ku bóstwom, ponad życie, w nieba, w gwiazdy... O coś w tym wszystkim musi chodzić...
I wsuwa mi się pod to wiersz leśnego poety. Z nie mniej majestatycznej Norwegii...
Hans Børli
Słowa do samego siebie
1
Podziękuj swej ociężałej niezdarności,
że mimo wszystko lot i wysokości
zawitały w twym kalekim i przyziemnym życiu.
Jeleń pełen jest lekkości oraz gracji
i nie marzy wcale o skrzydłach.
Nigdy też żaden ptak nie stworzył pieśni
ani o gwiazdach, ani o wietrze.
Jest coś takiego, co się zwie tęsknotą.
I ona stała się twoim dziedzictwem.
To ona ognistych skrzydeł
dodaje górze o zachodzie słońca.
2
Musisz nauczyć się czekać.
Musisz znosić swoje zimy,
strzec swego życia,
nawet jeśli życie w tobie jest małe i czarne
jak pchła na śniegu w lutym.
Myślisz, że przylaszczka śmiałaby się
tak jasnoniebiesko wiosną pod jałową skałą,
gdyby jej korzenie nie tkwiły długimi miesiącami
w zmrożonych ziemi ciemnościach,
gdzie gospodynią Śmierć?
przełożył z norweskiego Kiljan Halldórsson

Komentarze
Prześlij komentarz