Olaf Bull. Jesień
Jesień. Jesień za oknem, jesień bywa i w sercu... Przemija lato, przemijają uczucia, by się przemienić we wspomnienie... Po jesieni już skostniałość zimy... Jedne zimy mijają, szczególnie te atmosferyczne, inne już na stałe przychodzą, ocieplane jednak myślami, czasem pełnymi artyzmu... (choć z tym artyzmem to nie wiem czy mi się w tym wypadku uda, idąc koślawo tropem poety...)
Wiersz jesienny, na jesień, z jakąś tam nadzieją pośród spraw sercowo bolesnych a nieuniknionych... Z Norwegii. Spod pióra bardzo nastrojowego poety Olafa Bulla (1883 - 1933), któremu bliska była tematyka przemijania.
Nienaganny i melodyjny Olaf.
Olaf Bull
Jesień
Jesień w oczach twoich,
w chłodzie jej już pierwsza szadź -
Lecą gwiazdy! Płatek śniegu, patrz ---
To się stało, co się miało stać!
Przeciw śmierci, kruszyno, wszystko staje,
i wzrośnie jeszcze drugi raz. -
I w pieśni mej całusy twe jak róże
pąsowieć będą w zimy czas.
przełożył z norweskiego Kiljan Halldórsson
***
Z tomu: Olaf Bull, Samlede dikt og noveller, Gyldendal, Oslo 1995

Komentarze
Prześlij komentarz